| Według KE, rośliny
uprawiane w pobliżu GMO są bezpieczne Unijni
rolnicy bez obaw mogą uprawiać rośliny na polach
znajdujących się w pobliżu upraw roślin modyfikowanych
genetycznie (GMO) - uznała Komisja Europejska na podstawie
badań swojego centrum badawczego. Wielu rolników
uprawiających zboża, kukurydzę, buraki cukrowe i bawełnę
obawia się, że jeśli ich rośliny rosną na polach
znajdujących się w pobliżu pól, na których posadzono rośliny
modyfikowane genetycznie, to w ich zbiorach znajdą się GMO.
Argumentują, że może się tak stać np. w wyniku przenoszenia
nasion przez wiatr.
W ubiegłym tygodniu Komisja przedstawiła wyniki raportu
przygotowanego przez centrum badawcze utworzone przy KE -
Joint Research Centre (JRC) - i stwierdziła, że bliskość
pól, z których na jednym uprawia się rośliny
niemodyfikowane, a na drugim - rośliny poddane modyfikacji,
nie stwarza zagrożenia.
KE przypomina, że zgodnie z unijnym prawem dopuszcza się
możliwość obecności GMO w zbiorach niemodyfikowanych
genetycznie - na poziomie 0,9 procent. Na podstawie opinii
ekspertów z JRC Komisja uznała, że nawet jeśli pola leżą
blisko siebie, to elementy genetycznie zmodyfikowane są
przenoszone na pola z normalnie uprawianymi roślinami w
granicach dozwolonych norm lub wcale nie są przenoszone.
Nie dotyczy to jednak kukurydzy. Według raportu, w
zależności od wielkości i kształtu pola, na którym jest
uprawiana, powinno się wdrożyć środki zapobiegawcze. Rolnicy
uprawiający kukurydzę modyfikowaną genetycznie powinni
ustanowić wokół swego pola strefę buforową - pas, na którym
rosłyby rośliny niemodyfikowane.
Badania w tej sprawie po raz pierwszy przeprowadzono z
uwzględnieniem warunków atmosferycznych, ukształtowania
krajobrazu i zachowań rolników, np. używania przez nich tych
samych narzędzi do uprawy GMO i normalnych roślin.
Dzięki uprzejmości:
PAP - Nauka w Polsce, Katarzyna Rumowska |